Czy piszesz z botem?

Czy piszesz z botem?

Masz „matcha”. Profil wygląda... idealnie. Zdjęcia są profesjonalne (może zbyt profesjonalne?), a opis jest elokwentny: „Miłośnik weekendowych wędrówek, pasjonat kina noir i domorosły szef kuchni szukający kogoś do wspólnego odkrywania smaków życia.”

Zaczynacie pisać. Odpowiedzi są błyskawiczne, dowcipne, idealnie trafione. Ale coś jest nie tak. Coś jest... zbyt idealne. Brakuje w tym ludzkiego chaosu, tej drobnej niedoskonałości, błędu w pisowni. Zaczynasz się zastanawiać: „Czy ja na pewno piszę z człowiekiem?

To jest nowa, przerażająca era randkowania online. To już nie „catfishing”. To „bot-fishing”: profile i rozmowy w całości generowane przez sztuczną inteligencję.

Jak „złe AI” niszczy zaufanie?

Oszuści i „wieczni poszukiwacze” (pisaliśmy o nich w innym artykule) kochają AI. To dla nich idealne narzędzie. Po co spędzać godzinę na tworzeniu wiarygodnego, fałszywego profilu, skoro można wpisać w Chata GPT jedno polecenie: „Napisz mi bio na apkę randkową dla 30-letniego mężczyzny, który wydaje się być wrażliwy, ale lubi też sport”? AI produkuje idealny, generyczny tekst dosłownie w moment!

Co gorsza, teraz boty potrafią prowadzić za nich rozmowy. Utrzymują Twoje zaangażowanie przez tydzień, żerując na Twoich emocjach, podczas gdy osoba (lub grupa przestępcza) po drugiej stronie nawet nie czyta Twoich wiadomości. To jest ostateczna forma oszustwa. To już nie jest „filtr vs rzeczywistość” (jak w przypadku zdjęć). To jest „maska vs pustka”.

Set and Love jest platformą opartą na AI, lecz ta sytuacja napawa nas obrzydzeniem.

Nasza metoda przeciwko „płytkiej AI”

Jak walczyć z botami, które udają ludzi? Trzeba zadać im pytania, na które tylko człowiek potrafi odpowiedzieć. „Płytka AI” (używana przez oszustów) jest mistrzem w generowaniu generycznych banałów. „Kocham podróże”, „Cenię szczerość”, „Lubię wino i dobry film”. Nasz Asystent Miłości nie pyta Cię o banały. On pyta Cię o Twój rdzeń w 100-pytaniowym wywiadzie. A bot nie ma rdzenia.

100% ludzi, 0% botów

Nasz wywiad to nie tylko filtr na „graczy” i oszustów. To przede wszystkim zaawansowany „Test Turinga” (test na człowieczeństwo) w świecie randek.

Oszuści i boty szukają skali i szybkości. My wymagamy czasu i refleksji, więc każda osoba, z którą otworzysz „prywatny pokój”, to prawdziwy człowiek, który (tak jak Ty) przeszedł 100-pytaniowy wywiad i opowiedział o sobie.

Przestajesz się zastanawiać „czy piszę z botem?”, a zaczynasz się skupiać na tym, co ważne: „Czy to jest osoba dla mnie?”.

Porozmawiaj z Asystentem Miłości